Charakterystyka pozostałych bohaterów Solaris - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Snaut

Snaut pełni na Stacji rolę zastępcy Gibariana, jest cybernetykiem. Dawniej zamieścił kilka wcale oryginalnych artykułów w almanachu polarystycznym. Gdy po raz pierwszy poznaje go główny bohater Snaut jest początkowo przerażony, Kelvin, że mężczyzna: miał na sobie siatkową koszulę, przez której oczka wysuwały się pojedyncze siwe włosy płaskiej piersi, i ongiś białe, poplamione na kolanach i spalone odczynnikami płócienne spodnie z licznymi kieszeniami jak u montera, odwrócony piecami, wyglądał znacznie starzej. Krótko ostrzyżone włosy były siwe, kark, spalony słońcem, znaczyły zmarszczki głębokie jak cięcia. Przy pierwszym spotkaniu bohater był pod wpływem alkoholu. Cybernetyk wspomina, że miał rodziców o kosmicznych aspiracjach, proponuje, by Kelvin nazywał go tak jak inni - Szczurem. W ogólnikowych stwierdzeniach próbuje wyjaśnić nowo przybyłemu anormalną sytuację na stacji.

To z ust Snauta padają negatywne stwierdzenia o ludzkości i wyobrażeniach człowieka o sobie:
Wyruszamy w kosmos, przygotowani na wszystko, to znaczy, na samotność, na walkę, męczeństwo i śmierć. Ze skromności nie wypowiadamy tego głośno, ale myślimy sobie czasem, że jesteśmy wspaniali. Tymczasem, tymczasem to nie wszystko, a nasza gotowość okazuje się pozą. Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. […] Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy. Chcemy znaleźć własny, wyidealizowany obraz; to mają być globy, cywilizacje doskonalsze od naszej, w innych spodziewamy się znowu znaleźć wizerunek naszej prymitywnej przeszłości. Tymczasem po drugiej stronie jest coś, czego nie przyjmujemy, przed czym się bronimy, a przecież nie przywieźliśmy z Ziemi samego tylko destylatu cnót, bohaterskiego posągu Człowieka! Przylecieliśmy tu tacy, jacy jesteśmy naprawdę, a kiedy druga strona ukazuje nam tę prawdę - tę jej część, którą przemilczamy - nie możemy się z tym zgodzić!


Nie dowiadujemy się jaki „gość” odwiedza Snauta. O obecności „zjawy” świadczą krwawe rany na kostkach rąk bohatera, wrażenie Kelvina jakby podczas rozmowy z nim Snaut trzymał kogoś za rękę i ostre słowa wypowiedziane do niewidocznej postaci.

Mimo nadużywania alkoholu Snaut wydaje się być bardziej racjonalny niż Kelvin. Zarzuca głównemu bohaterowi to, że uprawia strusią politykę, że oszukuje siebie i Harey. To on, po rozmowie i decyzji Harey, pomaga jej w anihilacji. Po odejściu dziewczyny martwi się o Kelvina i o to, czy nie popełni samobójstwa. Mimo swej postawy jest jedynym godnym zaufania towarzyszem głównego bohatera. Pod koniec zaczyna wierzyć, że kontakt z oceanem jest możliwy, dlatego warto zostać na Solaris.

Sartorius

Sartorius pracuje w laboratorium położonym w górnej części stacji. Gdy na Solaris przybywa Kelvin mężczyzna broni się przed opuszczeniem miejsca swojej pracy, nie chce również nikogo tam wpuścić. Z odgłosów jakie dobiegają z wewnątrz można domyśleć się, że jego „gościem” jest małe dziecko. Gdy Kelvin po raz pierwszy go poznaje zauważa, że był nadzwyczaj wysoki, chudy, pod kremowym trykotem ciało jego zdawało się składać z samych tylko kości. Szyję miał owiniętą czarną chustką; przez ramię zwisał mu złożony we dwoje, popalony odczynnikami, ochronny płaszcz laboratoryjny. Nadzwyczaj wąską głowę trzymał bokiem. Prawie pół twarzy zasłaniały mu wygięte czarne szkła, tak że nie mogłem dostrzec jego oczu.

Sartorius nie wzbudza w Kelvinie pozytywnych emocji. Bohater zarzuca mu, że mimo anormalnej sytuacji ten nie wypada z narzuconej sobie roli, Snaut z kolei stwierdza, że w nadzwyczajnej sytuacji stara się być normalny, co u niego znaczy oficjalny. Podczas rozmowy Sartorius sprawia wrażenie człowieka podejrzliwego, czujnego i zewnętrznie opanowanego, nie mówił, ale przemawiał, zupełnie jak na posiedzeniu Instytutu. Jakkolwiek antypatyczny, nie był jednak głupi.

Bohater do końca zachowuje twarz beznamiętnego naukowca. To on proponuje, by w razie niepowodzenia w kontakcie z oceanem, poddać „gości” anihilacji (wierzy, że uda mu się destabilizować neutrinowe układy), a więc w pewien sposób ich zabić.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Solaris – streszczenie szczegółowe
2  Bibliografia - Solaris
3  Problematyka Solaris



Komentarze: Charakterystyka pozostałych bohaterów Solaris

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: